Testy

Pistolet do masażu Medcursor: najlepszy wybór poniżej 500 złotych?

Dorian Rochowski 8 min czytania

Pistolet do masażu Medcursor MG01 to jak dotąd najlepszy pistolet do masażu w cenie do 500 złotych jaki testowałem. Jest na tyle dobry, że stale jest wykorzystywany w moim studiu treningu personalnego (niemal 2 lata po kupnie i nadal zero problemów!), mimo że w między czasie przewinęła się przez moje ręce szeroka gama pistoletów innych marek. Urządzenie dysponuje długim skokiem głowicy masującej (zmierzone 11 mm), bardzo dużą mocą (producent deklaruje do 160W) i solidną baterią. Dodajmy do tego 6 końcówek masujących w komplecie, dołączony krótki przewodnik po punktach spustowych i solidne etui. Jak już jesteśmy przy końcówkach – w komplecie znajdziemy końcówkę z metalową głowicą, nadające się do użytku z olejkami do masażu. To miły bonus, którego na próżno szukać u wielu, nawet droższych, konkurentów.

Uwaga: test nowego modelu pistoletu Medcursor znajdziesz tutaj. Recenzowana wersja jest już (chyba) niedostępna.

Sam pistolet bazuje na konstrukcji pistoletu Orthogun – jest jego bardziej budżetową kopią (oryginalny Orthogun 3.0 to wydatek na poziomie nieco powyżej 200 euro). W praktyce Medcursor sprawdza się nadzwyczajnie dobrze – blisko dwóch latach użytkowania w studiu treningowym oznaki zużycia ograniczają się do wytarcia przycisku włącznika i nieco głośniejszej pracy niż w przypadku nowych urządzeń. Funkcjonalnie pistolet jest równie użyteczny co w dniu zakupu.

pistolet do masażu medcursor - zestaw
Zestaw, który otrzymujemy po zakupie. Instrukcja obsługi niestety bez języka polskiego (ktoś czyta instrukcje obsługi?)

Kilka danych technicznych na początek

Pistolet z założoną końcówką waży około 800 gramów. To wyraźnie więcej niż w przypadku mini-masażerów od Pulsio Air czy Comfier, ale też sporych pistoletów takich jak Renpho. ale w dalszym ciągu jednak o pół kilograma mniej niż w przypadku dużych pistoletów, takich jak Theragun Pro. 11 milimetrów amplitudy ruchu głowicy masującej to o milimetr mniej niż w przypadku testowanego niedawno Breo, jednak wyraźnie więcej niż w przypadku mini pistoletów. Moc silnika? Klasa sama dla siebie. Nie wiem ile prawdy jest w deklaracji o maksymalnej mocy 160W, ale faktem jest że siła konieczna do zatrzymania głowicy masującej w teście robionym „domowym” sposobem była blisko dwukrotnie wyższa niż w przypadku Pulsio Air i wyniosła 33 kilogramy 21 kilogramów *
To oznacza mniej więcej tyle, że jeśli chcemy się znęcać nad swoim ciałem i produkować siniaki – będziemy mieć ku temu odpowiednie możliwości. Za baterię w tym pistolecie odpowiadają ogniwa LG o pojemności 3400 mAh. Producent deklaruje żywotność baterii na poziomie od 1,5 do 5 godzin, przy czym ta dolna wartość wydaje się być mocno zaniżona. W użytkowaniu w moim studiu treningowym baterie wytrzymują około 8(!) godzin pracy między ładowaniami. Mimo ciągłego użycia na przestrzeni 1,5 roku, ogniwa nie straciły nic ze swojej trwałości.

aktualizacja wyniku do standardów obecnie stosowanych w testach pistoletów do masażu. Spadek zmierzonej siły „stall force” może wiązać się zarówno ze zmianą sposobu testowania jak i pewnym zużyciem urządzenia.

porównanie wielkości
porównanie wielkości z testowanym wcześniej Pulsio Air

Wrażenia z użytkowania

Pistolet oferuje 5 trybów pracy, różniących się częstotliwością wibracji. W najniższym trybie mamy 1200 uderzeń na minutę a w najwyższym – 3200. Najniższy tryb jest świetny do rozluźniania po treningu – mimo dość niskiej częstotliwości uderzeń, ich siła dociera głęboko wgłąb mięśni. Wyższe tryby stosuję, gdy chcę szybko „rozbić” mięśnie przed treningiem, i do tego zwykle używam 3-4 szybkości (2200 – 2800 uderzeń na minutę).

Skuteczność samego urządzenia oceniam bardzo wysoko. Wynika to z połączenia znacznej amplitudy ruchu głowicy z dużą mocą napędzającego ją silnika i dobrym zestawem końcówek – w zasadzie jedynej, jakiej mi tutaj brakuje, to końcówka w kształcie dłuta, którą zawierał zestaw Breo. To jednak nie jest standardowy element wyposażenia większości pistoletów, a jako że urządzenie wykorzystuje standardowy (18,9mm) rozmiar głowic masujących, możemy ją bez problemu dokupić. Głowice metalowe są miłym dodatkiem. Z racji wykorzystania pistoletu głównie w studiu treningowym, nie miałem okazji sprawdzić jak działają w połączeniu z olejkami do masażu (do czego przewidział je producent), ale mogę ocenić wysoko jakość wykonania.

futerał pistoletu
Po zapakowaniu zestaw mieści się w futerale

Książeczka z oznaczonymi punktami spustowymi (opis w języku angielskim) jest miłym dodatkiem do kompletu, choć moim zdaniem brakuje opisu zalecanego trybu pracy i informacji, że w poszczególnych obszarach (np. szyja) powinniśmy szczególnie uważać co robimy.

Tabela ocen

Kryteria ocen oraz to jak należy je interpretować szczegółowo przedstawiłem w tym wpisie. Czytając oceny należy wziąć pod uwagę fakt, że tym samym kryteriom podlegają urządzenia kosztujące 200 jak i 2000 złotych, dlatego też wynik należy rozpatrywać w kategorii cena/jakość.

Skuteczność

CzynnikWynikPunktacja
Zmierzony Stall Force21 kg9.5 pkt
Skok głowicy11 mm7 pkt
Łączny wynik to 16,5 punktu, czyli ocena końcowa 8,25

Funkcjonalność

CzynnikWynikPunktacja
Dostępne tryby pracy53 pkt
Liczba dołączonych głowic63 pkt
Głowice specjalne1* 1 pkt
Przedłużkabrak0 pkt
Etui transportowetak1 pkt
Ładowanie USB-Cnie0 pkt
Dołączone instrukcje do masażu / aplikacjabroszura z pkt spustowymi1 pkt.
Urządzenie uzyskuje ocenę końcową na poziomie 10 punktów

* obecnie sprzedawane pistolety wyposażone są w jedną metalową głowicę, za to dysponują możliwością ładowania przez port USB-C

Jakość wykonania

Dwa lata pracy w warunkach studia treningu personalnego i urządzenie nadal działa. Wizualnie zużycie widać po przycisku włącznika i nieco głośniejszej pracy niż w przypadku fabrycznie nowych pistoletów moich klientów. Na tym poziomie naprawdę nie ma się do czego przyczepić, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że ten pistolet został stworzony raczej z myślą o użytku domowym, a nie pracy w studiu treningowym. Ocena 10 punktów.

Wrażenia z użytkowania:

Medcursor zaskoczył mnie pozytywnie swoją mocą i trwałością. Metalowe końcówki, które zwykle byłyby używane z olejkami do masażu, świetnie sprawdzają się w studiu treningowym. Łatwo je dezynfekować, co jest ważne gdy pistolet pracuje na wielu różnych osobach. Moje zastrzeżenia, po czasie, budzi jedynie głośność urządzenia. Przez ostatnie dwa lata przewinęło się przez moje studio kilkanaście pistoletów do masażu i Medcursor, niestety, należy do głośniejszych urządzeń. Nie „rzuciło mi się to w uszy” jednak na początku użytkowania – czyżby dwa lata ciągłej pracy dawały się w ten sposób we znaki? Ocena: 9/10.

Jak pistolet sprawuje się długoterminowo?

Po blisko dwóch latach użytkowania w studiu jestem zdecydowanie zadowolony z zakupu. Pulsio Air – które wcześniej było najczęściej używane w pracy – trafiło do prywatnego użytku w domu, a ten pistolet pracuje codziennie po kilkanaście-kilkadziesiąt minut. Ślady użytkowania po roku ograniczyły się do wytarcia przycisku włączającego, poza tym – żadnych problemów. Bateria wytrzymuje tyle co w dniu zakupu, jedynie wydaje mi się że obecnie urządzenie jest nieco głośniejsze niż na początku.

medcursor po latach
Stan urządzenia na 19 stycznia 2024 – po ponad rocznym, codziennym użytkowaniu.

Pozytywnie zaskakuje trwałość baterii – nawet przy codziennym użytkowaniu ładowanie co 3-4 tygodnie w zupełności wystarcza. Metalowe końcówki są świetne – idealne do pracy z większą ilością osób, bo łatwo dają się zdezynfekować. Jedyne ślady użytkowania pojawiły się w okolicach włącznika, gdzie widać delikatne odgniecenie tworzywa, ale w niczym to nie przeszkadza. Podsumowując, Medcursor okazał się być bardzo dobrym zakupem i mogę go polecić z czystym sumieniem.

Czy pistolet do masażu od Medcursor ma jakieś wady?

Jedyna rzecz do której mógłbym się przyczepić, to dedykowany zasilacz. Większość ostatnio testowanych urządzeń było wyposażonych w złącze USB-C, do którego dostęp mamy niemal wszędzie i nie musimy na wyjazdy brać ze sobą dodatkowej ładowarki. Możliwe że jest to związane z wyższym napięciem ładowania (16.8V / 0,7A), ale protokół USB umożliwia ładowanie urządzeń nawet o wyższym poborze prądu, stąd dziwi mnie decyzja producenta o dołaczaniu dedykowanej ładowarki.

Aktualizacja 25.03.2023 – obecnie sprzedawane pistolety dysponują ładowaniem USB-C. Dzięki uprzejmości jednego z czytelników, poniżej można zobaczyć jak wygląda nowy zestaw.

Czy Medcursor, Orthogun i Sportnner to to samo?

Oceniane urządzenie to pistolet Medcursor, jednak jest on dokładnie tym samym co produkt firmy Sportneer. To samo urządzenie, ta sama moc, te same końcówki, baterie i futerał. Różni się tylko napisem, ceną i dostępnością. Od pistoletu Orthogun różni się nieco jakością wykonania – ten ostatni jest po prostu solidniejszy, zaprojektowany raczej do pracy w gabinetach fizjoterapii gdzie będzie eksploatowany znacznie częściej aniżeli w warunkach domowych. Z Orthogunem dostajemy także do kompletu aplikację, która ma w założeniu pomóc w pracy z pistoletem.

W skrócie

Po niemal dwóch latach użytkowania przeze mnie i moich klientów pistolet nigdy nie zawiódł. Jest mocny – dużo mocniejszy niż podobnie wycenione konstrukcje Renpho, Breo czy Xiaomi, stanowiąc bardzo ciekawe urządzenie z pół-profesjonalnej półki. Długi czas pracy na baterii, duża siła uderzenia głowicy oraz wysoka jakość wykonania to mocne zalety tego urządzenia. Mój egzemplarz miał jeszcze ładowanie „zwykłym” kabelkiem, co uważałem za wadę. Obecnie sprzedawane urządzenia mają już USB-C, za to mają o jedną metalową głowicę mniej (niewielka strata, ta która pozostała i tak jest najważniejsza). Są niestety też nieco słabsze (odnośnik do testu na początku artykułu)

Linki w tekście to linki afiliacyjne, zakupy poprzez nie pozwalają utrzymać serwis bez denerwujących reklam. Żaden z producentów (ani Amazon) nie zapłacili mi za tę recenzję.

Medcursor MG01

Medcursor MG01

499 zł9.3/10
Skuteczność82%
Funkcjonalność100%
Jakość wykonania100%
Wrażenia z użytkowania90%

Zalety

  • Duża moc urządzenia
  • Spory faktyczny skok głowicy (jak na tę półkę cenową)
  • Dobrej jakości końcówki
  • Futerał w zestawie
  • Plus za broszurę z punktami spustowymi

Wady

  • Nieco głośniejszy od konkurencji
  • Brak polskiej instrukcji

Newsletter treningowy

Uruchomiłem w końcu newsletter. Jeśli się zapiszesz, nie częściej niż raz w tygodniu otrzymasz e-mail z zestawieniem najciekawszych artykułów ostatnich dni, wybranymi treściami około-treningowymi oraz informacjami o godnych uwagi promocjach. 
Obiecuję nie spamować :)