Facebook dla trenerów i instruktorów fitness

Wyjątkowo poradnik skierowany nie do osób trenujących, a tych, stojących „po drugiej stronie” – instruktorów fitness, trenerów personalnych. Ilość błędów popełnianych przez tą grupę zawodową w Social Mediach jest wyjątkowo duża, a przez rosnącą popularność sportu i aktywności w społeczeństwie. Mam nadzieję że jego lektura pomoże Ci uniknąć błędów które mogłyby nadszarpnąć Twoją reputację 😉

facebook

Instruktor / trener na Facebooku

Facebook od lat jest najpopularniejszą platformą społecznościową, i choć traci w ostatnim okresie nieco popularności w młodszych grupach wiekowych, o tyle w grupie docelowej instruktorów w dalszym ciągu jest, i jeszcze długo będzie najpopularniejszym medium społecznościowym. Działając na Facebooku mamy dwie podstawowe ścieżki działalności: za pomocą prywatnego profilu oraz za pomocą strony Facebookowej (fanpage – często błędnie nazywanym funpagiem 😉 ) . Obie drogi mają swoje zalety i wady, których najważniejsze przedstawię poniżej

Działalność na profilu prywatnym

Decydując się na tą opcję pierwszą rzeczą którą powinniśmy zrobić to udostępnienie możliwości obserwowania naszego profilu osobom niebędącym naszymi znajomymi. Udostępnienie możemy włączyć >> tutaj << a szczegółowe informacje na temat funkcji obserwowania możemy przeczytać w pomocy Facebooka. Warto się w tym miejscu też zastanowić nad udostępnieniem opcji komentowania osobom postronnym – komentarze wydatnie przekładają się na widoczność postów wśród znajomych osoby komentującej. Jeśli posiadamy własną stronę internetową można również dodać na nią wtyczkę obserwowania, która będzie automatycznie przekierowywała do Twojego profilu.

Decydując się na promocję swojej działalności na profilu prywatnym musimy pamiętać o ustawieniach prywatności – warto tutaj podzielić znajomych na grupy (bliscy / dalsi znajomi, grupy związane z poszczególnymi siłowniami etc) i stosować podział publikując wpisy. W końcu niekoniecznie cały świat musi wiedzieć że Twoja randka z X się nie udała, że politycznie popierasz Y etc lub zachlałeś poprzedniej nocy i masz potwornego kaca. Tego typu posty również wpływają na postrzeganie Ciebie jako trenera/instruktora.
Warto także pamiętać o tych niekoniecznie sportowych znajomych – jeśli będziesz regularnie publikować ze swojego profilu publicznie informacje które dla nich są nieinteresujące, mogą przestać Cię obserwować (mimo pozostawienia w znajomych) lub zaczną Cię brać za narcyza.

Kolejną istotną sprawą jest fakt, że jeśli promujemy się z profilu prywatnego mamy nieco utrudnioną możliwość komunikacji z naszymi „obserwującymi”. Po pierwsze – ich wiadomości mogą trafić do skrzynki „Inne” lub nawet do „Spam’u” – czyli miejsc które w messengerze rzadko się sprawdza (skrytka „Inne” dostępna jest  >> tutaj <<), a po drugie – nie mamy możliwości zwiększania zasięgu naszych poprzez reklamę.

Warto zastanowić się także kilka razy nad swoją „polityką” przyjmowania zaproszeń do znajomych.
Profile instruktorów i trenerów są bardzo interesującym kąskiem do „przejęcia” lub wykorzystania przez wszelkiej maści oszustów. Z reguły tworzone są do tego celu „fejkowe” (nieprawdziwe) profile bez zdjęć profilowych lub ze zdjęciami ukradzionymi z sieci. Z takiego profilu wysyłane są zaproszenia do jednej grupy trenerów/instruktorów pracujących w danym miejscu, a gdy kilka osób z danej grupy przyjmie zaproszenia – nawet nie wiedząc kto je wysyła (bo w końcu tyle ludzi przychodzi na zajęcia… kto by wszystkich spamiętał) – ten profil się uwiarygadnia w oczach pozostałych, bo przecież macie wspólnych znajomych, i oszustowi łatwiej jest zdobywać kolejnych znajomych.

Tego typu profile są dalej wykorzystywane do:

  • wykradania Twoich danych (e-mail, telefon, dane osobiste – w końcu wpuszczając go do znajomych podajemy siebie na tacy)
  • prób infekcji profilów znajomych (wysyłanie wirusów, dziwnych wiadomości)
  • promocji produktów/eventów (duża baza obserwujących z danej grupy docelowej = łatwiej coś sprzedać) – np. wyjazdów, ubrań etc
  • oszustw (dodawanie zdjęć i tagowanie w postach osób popularnych np. do promocji Ray Banów, ciuchów czy innych produktów)

Podsumowując, plusy i minusy promocji przez profil prywatny:

Zalety:

  • wymaga mniej zaangażowania niż prowadzenie strony
  • prawdopodobnie większy zasięg publikowanych wpisów niż w przypadku stron
  • autentyczność

Wady:

  • konieczność szczególnego pilnowania prywatności
  • utrudniona komunikacja z nami dla osób „z zewnątrz”
  • utrudnione rozdzielenie życia prywatnego od zawodowego
  • brak dostępu do Facebook Ads
  • brak szczegółowych statystyk dotyczących popularności naszych wpisów i reakcji

Działalność na stronie – Facebook Page

Założenie własnej strony Facebookowej jest obecnie bardzo proste, wystarczy skorzystać z menu bocznego i opcji tworzenia strony, lub – jeśli masz problem ze znalezieniem tego miejsca – kliknąć w ten link. Administracja również jest bardzo intuicyjna i nie będzie sprawiała problemów nawet osobom, które zwykle stronią od komputera.
Pomijając zalety związane z kwestiami technicznymi – ten rodzaj kreowania swojej obecności na Facebooku pozwala nam dobrze odseparować życie prywatne od zawodowego i łatwiej docierać do nowych osób – naszych potencjalnych Klientów (za pośrednictwem reklam Facebookowych oraz funkcji natywnych – udostępnianie, hasztagi etc) a także ułatwia komunikacje z potencjalnymi Klientami – ich wiadomości zawsze trafią do Twojej skrzynki na Fanpage.

Prowadząc swój Fanpage warto na samym początku ustalić sobie cele, jakie ma realizować. Czy zależy nam wyłącznie na polubieniach i wynikającej z nich „ogólnej” rozpoznawalności, czy zależy nam na faktycznym pozyskiwaniu Klientów. Liczba polubień jest często (niesłusznie) traktowana jako miernik skuteczności prowadzenia Fanpage, podczas gdy dla zdecydowanej większości trenerów i instruktorów niebędących celebrytami kluczowe jest docieranie przede wszystkim do swoich obecnych i potencjalnych Klientów i zwiększenie sprzedaży swoich usług.
Jeśli naszym celem jest (a powinno być) zwiększenie sprzedaży powinniśmy ustalić naszą grupę docelową – czy będą to np. osoby młode, starsze, wracające do formy, czy może np osoby z dłuższym stażem treningowym jednak bez sukcesów lub chcące podnieść swój trening na wyższy poziom? Czy będziemy pracowali wyłącznie z ludźmi z naszej okolicy czy planujemy też udzielanie konsultacji online? To od wyboru grupy docelowej będzie w największym stopniu zależała treść, która będzie najskuteczniejsza w realizacji naszych celów a także ustawienia kampanii reklamowych które będą przynosiły najlepsze efekty.

Tak wygląda Fanpage na który ściągnęliśmy intelektualny plankton zamiast wartościowych fanów

Wolisz 5000 takich fanów czy 50 Klientów ?:)

Sama treść jest kluczowa w skuteczności prowadzonej strony – im lepszy stopień reakcji użytkowników (stosunek kliknięć w post / polubień / komentarzy) do publikowanych postów, tym większe mamy szanse na uzyskanie dobrych zasięgów. Znajomi osób, które polubiły lub skomentowały nasz post mogą potencjalnie zobaczyć wpis, zareagować i skomentować – przy czym jednak należy wziąc pod uwagę fakt, że osoby które spędzają całą dobę na Facebooku i lajkują / komentują / udostępniają wszystko co wpadnie im przed nos nie będa generowały dla nas dodatkowych zasięgów – Facebook zwykle filtruje ich aktywność i znajomi nie widzą praktycznie niczego, co taka osoba komentuje/lubi/udostępnia.

Podstawowe błędy w prowadzeniu Fanpage

  • pozyskiwanie bezwartościowych polubień – zapraszanie wszystkich znajomych, osób nienależących do naszej grupy docelowej (inne miasta / inny wiek / zainteresowania), kupowanie „lajków”, pozyskiwanie ich z grup wymiany polubień – idealny sposób na obcięcie zasięgu naszej strony. W skrajnych przypadkach – przyciągniemy intelektualny plankton i pod każdym wpisem będziemy mieć 20-30-50 komentarzy z serduszkami, zwierzątkami i tekstami typu „super” „fajna pupa” (u kobiet) lub „ciacho” (u mężczyzn)
  • organizacja konkursów na zasadzie polub/udostępnij i loterii – każdy konkurs z losowaniem nagród, nawet najdrobniejszych powinien być zgłoszony do Urzędu Celnego. Brak dopełnienia formalności jest karany, a co za tym idzie – jeśli ktoś będzie szukał sposobu na uprzykrzenie nam życia, sami mu go damy organizując tego typu konkursy. Same konkursy „polub/udostępnij” o ile same w sobie przez krótką chwilę zwiększą nam zasięg strony, to przyciągną także osoby które polują na takie okazje i po zakończeniu konkursu wycofają swoje polubienie lub przestaną reagować na nasze wpisy. Dodatkowo – nie mamy żadnej kontroli nad tym, do jakiej grupy ten konkurs dotrze.
  • błędne kierowanie reklam – najczęstszy błąd to brak określenia miejsca docelowego (miasta/regionu) oraz płci. Jeśli reklamujemy wyjazd weekendowy dla kobiet, to dlaczego w naszej grupie docelowej mają być mężczyźni? Lub jeśli promujemy post typu „aktywni po 40-tce”, to dlaczego w grupie docelowej zostały osoby 18-20-25 letnie? Brak odpowiedniego kierowania reklam to idealny sposób na wyrzucenie pieniędzy w błoto
  • zbyt częste zamieszczanie wpisów – idealne rozwiązanie to kilka wpisów tygodniowo, raczej nie więcej niż dwa dziennie.
  • brak autentyczności – jeśli każdy wpis będzie „encyklopedyczny” i suchy, lub – w drugą stronę – wyrzutem motywacyjnych tekstów rodem z motywatorni trudno będzie przekonać ludzi co do tego, że jesteś prawdziwą osobą. Trochę luzu nigdy nie zaszkodzi, szczególnie w tej branży.
  • powielanie mitów i „fachowa wiedza” – na trenerskich Fanpage często dalej pokutują mity o tym, że kolana nie mogą wyjść poza linię palców, że można zrobić Tabatę składającą się z 6 rund po 30 sekund i 20 sekund przerwy, czy propozycje ćwiczeń wykonywanych tak źle, jak to tylko jest możliwe. W takiej sytuacji dość często na stronie ujawnia się ktoś z wiedzą, obala mity, pokazuje błędy a nasz ‚profesjonalizm” podupada na oczach lubiących naszą stronę..

Warto pamiętać także o tym, że na Fanpage samemu sobie wyznaczamy granice prywatności – ktoś będzie się czuł dobrze wrzucając nagrania z treningów czy zdjęcia swoich posiłków, inna osoba nie będzie miała problemu z wrzucaniem półnagich selfie czy ze spędzania czasu z bliskimi. Są trenerzy (naprawdę! 😉 ) na których stronach nie zobaczymy ich zdjęć sprzed lustra okraszonych hasztagami #fitbody #polishboy i żyją, sprzedają swoje usługi dobrze i funkcjonują.

Najważniejsze zalety i wady działalności jako Fanpage:

Zalety:

  • możliwość dotarcia do wybranej określonej grupy docelowej
  • dostęp do reklam Facebook Ads
  • dostęp do kompleksowych statystyk dotyczących aktywności użytkowników
  • łatwa komunikacja – wiadomości Klientów zawsze trafią do Twojej skrzynki odbiorczej na stronie
  • możliwość odseparowania życia prywatnego i zawodowego
  • możliwość ustalenia dodatkowych administratorów / menadżerów profilu – ktoś inny może nas wyręczyć w komunikacji

Wady:

  • wraz ze wzrostem liczby polubień strony spadek zasięgu publikowanych postów, mierzonego jako % dotarcia do fanów bez dodatkowych nakładów promocyjnych
  • potencjalnie ktoś może nam „zepsuć” zasięgi i jakość Fanpage kupując fanów lub zamawiając jego zaspamowanie (sporadyczne przypadki)

Na koniec parę profili osób, które moim zdaniem robią to dobrze:

Paweł Zontek  – nienachalna komunikacja, dystans do siebie i + za walkę z mitami fitnessowymi
Sebastian Kot – dystans do siebie, humor, autentyczność a do tego olbrzymia wiedza i nieprawdopodobna siła.
Bronisław Olenkowicz – oparcie komunikacji o filmy z treningów było w jego przypadku strzałem w 10. Bardzo dobry przykład na budowanie marki osobistej w CF bez opierania się na selfie i zdjęciach sprzed lustra

Propozycje do zestawienia? Wyślij wiadomość przez Fanpage:)

Podziel się ze znajomymi:Share on Facebook2Share on Google+0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *